KAROLINA+KRZYSIEK | GDYNIA
2 September 2010 | WEDDING | No Comments

To be honest, I was waiting veeery long for this wedding. Karolina and Krzysiek are probably the most funny couple I have ever met! Photographing them was a pure joy for me. Session took place at - Sea Towers in Gdynia. Take a look at these few, my favourite, photos:





































GREECE 2010
6 August 2010 | PRYWATNE | 5 Comments
Przebywam na (myślę, że zasłużonym :] ) urlopie. Mam ograniczony dostęp do maila, telefony odbieram. W tym momencie piszę z południa Włoch. Zaraz ruszamy na prom, który przewiezie nas do Grecji. Będę co jakiś czas wrzucał trochę tekstu i zdjęć :]
DAY 1-3 [GDYNIA-SORENTO]
DAY 4-6 [SORENTO, CAPRI, POMPEI, POLIGNANO AL MARE, ARBELOBELLO, MONOPOLI]
DAY 7-8 [PRZYJAZD DO GRECJI]
DAY 9-11 [SALONIKI, VEROIA, VERGINA, KASTORIA, PŁW. CHALCYDYCKI]
DAY 13 [ZAKONY METEORA] [NEW!]
DAY 1-3 [GDYNIA-SORENTO]
Te 3 dni to były dni ciężkiej jazdy samochodem po 800-1000 km dziennie. Pierwszego dnia jechaliśmy tylko 500km, ale to po Polsce i wykańcza jak 1000 po autostradzie :] Drugiego dnia nocowaliśmy w przepięknym tyrolskim hotelu w jakiejś dziurze pod Innsbruckiem. Trzeciego dnia z samego rana wyruszyliśmy do Włoch, w kierunku Sorento, gdzie mieliśmy zarezerwowany hotel.









Więcej zdjęć niebawem! Stay tuned :]
DAY 4-6 [SORENTO, CAPRI, POMPEI, POLIGNANO AL MARE, ARBELOBELLO, MONOPOLI]
Wjeżdżając do Sorento doszłam do wniosku, że mogłabym być Włochem. Nie obowiązują tutaj żadne zasady drogowego, oprócz zasady “paluszka”. Co więcej każdy Włoch ma obdrapany samochód i nikt się tym nie przejmuje. Typowa ulica składa się z: 2 pasów dla samochodów i 2 dla skuterów, a jej przeciętna szerokość wynosi 4 metry. Toskańscy taksówkarze są mistrzami rajdowymi, którzy bez zmrużenia oka manewrują w slalomie alejek.
Wakacje we Włoszech wszystkim kojarzą się z wyjazdem do Rzymu. Mało który turysta obiera za cel swoich wojaży jedną z kilku, otaczających półwysep, włoskich wysp. Jedną z tych pozostałości raju na ziemi jest Capri. Maleńka góra wystająca z powierzchni wszechoceanu. Dobijając do brzegu pierwsze co spostrzegłam były taksówki w wersji cabrio, nieziemskie lody i niezliczona ilość handlarzy kapeluszami. Przede wszystkim uwiodły mnie ogrody domu najsłynniejszego capriejskiego polityka-Tyberiusza, w którym z chęcią bym zamieszkała.
Wszyscy zastanawiają się dlaczego na świecie jest tak mało antycznych pozostałości antycznych kultur. Gdyby cokolwiek przetrwało czasy hellenistyczne, wszystko zostałoby zburzone i przerobione na folwarki. Jedynym sposobem zachowania przedchrystusowej struktury miast jest przykrycie tego 6-metrową warstwą popiołu - tak jak miało to miejsce w pompejach. Właśnie dzięki temu mamy szansę oglądać tak dokładny obraz rzymskich osad.
[Pisał Adam, dyktowała Marta]


































DAY 9-11 [SALONIKI, VEROIA, VERGINA, KASTORIA, PŁW. CHALCYDYCKI]

Podczas planowania tygodnia stwierdziliśmy, że jeden dzień przeznaczymy tylko i wyłącznie na odpoczynek. Dzisiaj jest ten dzień. Od poniedziałku objeździliśmy i zwiedziliśmy prawie całą północną część Grecji. Jutro znowu wsiadamy do samochodu i jedziemy obejrzeć zakony Meteory, które leżą pomiędzy łańcuchami gór Pindos i Chasia. Podpisy do zdjęć wrzucę później - lecę popływać! :]



























Wczorajszy dzień był wykańczający - cały dzień chodziliśmy po zakonach na skałach - Meteorach. Wieczorem wróciliśmy przez łańcuch gór Olympus, odwiedzając po drodze Zeusa i jego ziomków :]
Dzisiaj wieczorem Ateny!














