HEL. Pół roku później.

5 February 2010 | PRYWATNE | 3 Comments

Dzisiaj mieliśmy być w Warszawie, jednak historia tak się potoczyła, że wylądowaliśmy na Helu. Odświeżyć wspomnienia ;) Chodziliśmy po zamarznętej zatoce. Krótko tak spacerowaliśmy bo mróz szczypał w uszy i nos.





3 Comments

  1. dominik said on 5 Feb 2010 at 11:26 pm:

    szybko ten czas leci:)

  2. Adam Kasprzak said on 6 Feb 2010 at 9:42 am:

    Oj, tak - to prawda, dlatego trzeba kożystać z życia :)

  3. dominik said on 6 Feb 2010 at 5:56 pm:

    ale teraz nie jeździliscie na rowerach;p?

Skomentuj